usunąłem parę notek, w zamian wklejam tą:
-pozbawioną treści (za treść przyjmuję tu coś, co ewentualny odbiorca mógłby wynieść z lektury)
-zrodzoną w braku chęci
od pewnego punktu w czasie: moja wesoła twórczość, dema, wprawki i tym podobne; enjoy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
Ale za to długą w sam raz :-)
bardzo ładnie, choć mogłeś trochę jeszcze pokombinować z formą, mogło powstać futurystyczne cudo... bez treści, bo ile tak naprawdę jest treści w słowach, w tych takich codziennych, bardzo takich swoistych, acz wyświechtanych, a jeżeli spojrzeć na nie jak na dźwięki, zacząć się nimi bawić, dochodząc do perfekcji dykcji i perwersji użycia :)
czekam na inne formy twoich wynurzeń
kolekcjoner słów
Prześlij komentarz